Ale po co?

Pytanie "po co" to jedno z tych, które uważam, że odgrywają dużą rolę w dochodzeniu do tego, o
co tak prawdę nam chodzi. Zachwycam się, z jednej strony jego prostotą, z drugiej mocą
oddziaływania na naszą świadomość o nas samych i sens tego, co poddajemy rozważaniom. Pytanie to może stanowić pewnego rodzaju narzędzie, które w sposobie użycia i działania zbliżone jest do ćwiczenia 5 x dlaczego (5xwhy). 
W odróżnieniu od tego drugiego bardziej, w mojej opinii przeorientowuje nasze myślenie na to, co chcemy osiągnąć, do czego dążymy, a nie na przeszłość i może złudne poczucie, że musimy się z czegoś tłumaczyć, jakbyśmy byli winni. Jak go używać? Na przykład tak: zastanów się przez moment, co aktualnie jest Twoim wyzwaniem, problemem. Jeżeli chcesz, możesz zapisać to na kartce. Następnie odpowiedź na pytanie "po co". Odpowiedź możesz zapisać na kartce. Gdy skończysz, zadaj je sobie ponownie i znów, odpowiedź możesz zapisać na kartce. Powtórz te sekwencje tyle razy, ile potrzebujesz. Nawet, jeżeli wydaje Ci się, że już nic nie przychodzi Ci do głowy, daj sobie chwilę i odpowiedz na nie ponownie. Nikt nie powiedział, że do ćwiczenia tego nie możesz wrócić następnego dnia. Danie sobie przestrzeni, czasu na odpowiedź sprawia, że pomimo, że nie skupiamy się bezpośrednio na znalezieniu kolejnego argumentu, nasz mózg pracuje i kolejne odpowiedzi przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie. I najważniejsze na koniec - po co zadajesz sobie to pytanie raz po raz? 
Pamiętaj, że to tylko narzędzie. Dobrze po jego przeprowadzeniu odpowiedzieć sobie na jeszcze kilka innych pytań, jak chociażby - co najbardziej wartościowego wynosisz z tego ćwiczenia, co w tym takiego ważnego, teraz - kiedy już to wiesz, jak wpłynie to na Twoje postępowanie, na to co będziesz robił, czego nie i jeszcze jedno - czego nauczyłeś się o sobie. Miłego eksperymentowania.